Totentanz - Poza Wszystkim
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (3)
Obrońcy swojej kruchej wiary,
I w zakamarach swoich zapoconych domów,
Hodują drzewa nienawiści,
Na takim drzewie długo dojrzewałem,
I zanim ktoś mnie znalazł zgniłem, spadłem,
Odrzucili mnie, tam gdzie,
Za wstyd jest łyk, za łyk są dni,
Za dni jest noc, a noc to wstyd,
Postawili mi fałszywe drogowskazy,
Wykopali w poprzek drogi wielki dół,
Los pokonał w czas moich bohaterów,
Zagubiłem się...
Poniewierany wyżebraną wódą,
Powydzierany zakurzonym głodem,
Trafiłem poza ściany tego życia,
Gdzie nawet czasem bolą sny,
I nawet anioł który wyszedł z kromki chleba,
Nie przekonał mnie choć zabrać chciał do nieba,
Nie posłuchałem jego dobrej rady zostałem tu, gdzie...
Za wstyd jest łyk, za łyk są dni,
Za dni jest noc, a noc to wstyd,
Postawili mi fałszywe drogowskazy,
Wykopali w poprzek drogi wielki dół,
Los pokonał w czas moich bohaterów,
Zagubiłem się...(x2)
nwd rzadzi ZAJC